W co ubrać dziecko zimą?

0
45

Wiesz, że urodzisz małego człowieka jesienno-zimową porą i co dalej? Zachodzisz w głowę, jak ubrać takiego malucha. Wiesz, że potrzebuje ciepła, ale ile tego ciepła, żeby nie przesadzić? Przecież chcesz, żeby było dobrze.

W co ubrać dziecko zimą?


Co jak co, ale dla mnie to był naprawdę poważny problem. Hanka urodzona na koniec kwietnia nie przysporzyła mi takich problemów. Wiosna w pełni, ciepło, słońce i mniej więcej wiedziałam, jak ją ubrać. A tu masz ci los, grudniowy chłopak nam się trafił i niezła zagwozdka z tymi ubraniami. Już nie wspomnę o samym ubieraniu w te warstwy, czapki, kombinezony małego człowieczka dosyć sztywnego i niewspółpracującego. O matko!

Kilka kwestii zaprzątało moją głowę przez całą ciążę. Bo wiedząc, że ciało noworodka samo nie reguluje temperatury, nie chciałam, żeby zbyt ciepłe ubrania go przegrzewały. Jak wiadomo lepiej, żeby było chłodno, niż jak ma być za ciepło. I tak się zastanawiałam na przykład, w czym maluch powinien spać, żeby ten sen był dobry jakościowo, a nie przerywany co chwilę, bo za ciepło, bo się zapocił, czy coś go uwiera. Jak też ubrać takie kilkutygodniowe dziecko na zimowy spacer? Zgrzana głowa w czapce to standard, a chciałam tego uniknąć. Grube kombinezony też nie pozwalają skórze oddychać. Zresztą zima jaka jest, każdy widzi. Jednego dnia -3 stopnie, a następnego +5. Już widzę, że na miniony miesiąc powinnam mieć 3 kombinezony o różnej grubości, żeby dostosować się do warunków na dworze. Paranoja!

Bezpieczeństwo dziecka

Miałam jeszcze jeden w zasadzie najistotniejszy problem, bo związany z bezpieczeństwem dziecka. Jak przewozić je w samochodzie? Standardowy zimowy kombinezon odpada, bo jest za gruby. Pasy w foteliku powinny mocno przylegać do ciała, więc dziecko powinno się rozebrać w samochodzie. Tak, łatwo mówić, ale nie mam garażu czy podziemnego parkingu, a moje auto potrzebuje dobrych 10 minut, żeby się nagrzać. Do tego bywają dni, kiedy 5 razy wpinam i wypinam nosidło z auta, bo jeździmy, załatwiamy i co chwilę wysiadamy i wsiadamy. Pod tym względem zima z noworodkiem jest przekichana.

Dlaczego merino? Ja zbzikowałam na jej punkcie, dosłownie! Wełna merino ma dużo fajnych właściwości, które sprawiają, że to świetny materiał dla dzieci. Wspominałam już, że takie maluchy nie potrafią jeszcze regulować temperatury własnego ciała. Zimą, kiedy w pokojach włączone jest ogrzewanie i temperatura może się wahać, łatwo o przegrzanie lub wychłodzenie niemowlaka. A za tym idzie niespokojny i przerywany sen. Sama przebudzam się, kiedy zrobi mi się za ciepło albo Skiba ukradnie całą kołdrę i poczuję chłód. Dlatego fajnym rozwiązaniem jest śpiworek z merino. Do tego ciepłe body z tego samego materiału i nie potrzebujemy nic więcej. Wełna merino odprowadza wilgoć z ciała na zewnątrz, a zatrzymuje ciepło, więc nie ma możliwości, żeby dziecko obudziło się z mokrymi plecami. To materiał, który oddycha i dopasowuje się do warunków. Taki bodziak i śpiworek sprawdzają się też latem i wtedy będą przyjemnie chłodzić malucha. Dodatkowo spanie w tym śpiworku jest turbo bezpieczne. Nie krępuje ruchów i dziecko w zasadzie nie ma się w co zaplątać. Co więcej, merino jest idealnym materiałem dla małych alergików, bo jest hipoalergiczna i antybakteryjna. W pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy często pojawiają się problemy ze skórą, jest to bardzo istotne.

Dlaczego merino?

Ja zbzikowałam na jej punkcie, dosłownie! Wełna merino ma dużo fajnych właściwości, które sprawiają, że to świetny materiał dla dzieci. Wspominałam już, że takie maluchy nie potrafią jeszcze regulować temperatury własnego ciała. Zimą, kiedy w pokojach włączone jest ogrzewanie i temperatura może się wahać, łatwo o przegrzanie lub wychłodzenie niemowlaka. A za tym idzie niespokojny i przerywany sen. Sama przebudzam się, kiedy zrobi mi się za ciepło albo Skiba ukradnie całą kołdrę i poczuję chłód. Dlatego fajnym rozwiązaniem jest śpiworek z merino. Do tego ciepłe body z tego samego materiału i nie potrzebujemy nic więcej. Wełna merino odprowadza wilgoć z ciała na zewnątrz, a zatrzymuje ciepło, więc nie ma możliwości, żeby dziecko obudziło się z mokrymi plecami. To materiał, który oddycha i dopasowuje się do warunków. Taki bodziak i śpiworek sprawdzają się też latem i wtedy będą przyjemnie chłodzić malucha. Dodatkowo spanie w tym śpiworku jest turbo bezpieczne. Nie krępuje ruchów i dziecko w zasadzie nie ma się w co zaplątać. Co więcej, merino jest idealnym materiałem dla małych alergików, bo jest hipoalergiczna i antybakteryjna. W pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy często pojawiają się problemy ze skórą, jest to bardzo istotne.

Wiesz, co jeszcze urzekło mnie w produktach z wełny merino? Są proste, minimalistyczne, bez zbędnych wzorów, w delikatnych kolorach. Nadają się dla każdego i to również świetny pomysł na prezent. Łatwo je pielęgnować tak, żeby na długo zachowały swój piękny wygląd. Do tego są trwałe i nie trzeba ich prasować!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here